Spodziectwo – istotne zagrożenie

10.01.2019
Spodziectwo rosnący problem

- Mamy konkretne dowody na istnienie związku pomiędzy spodziectwem a oddziaływaniem na organizm ciężarnej kobiety związków PDBE, występujących w wielu sztucznych tworzywach i aromatach – twierdzi izraelski zespół naukowców z Maccabi Research Institute w Tel Awiwie w artykule opublikowanym właśnie w Journal of the American Medical Association.

Badania te część lekarzy uznała za kontrowersyjne, wielu jednak uważa informację za wartościową, ale ostrzega, iż wciąż nie ma wystarczających dowodów, aby jednoznacznie połączyć spodziectwo i PDBE w ścisłą zależność.

Wpływ PDBE (polibromowane difenyloetery) na stan zdrowia ludzkiego organizmu, szczególnie zaś na rozwój płodu - był tematem wielu badań medycznych w ciągu ostatnich kilku dekad. Polibromowane difenyloetery charakteryzują się dużą trwałością w środowisku. Wykazano, że oddziałują one na układ nerwowy, dokrewny i immunologiczny. Pojawiają się również prace sugerujące związek między narażeniem na te związki a zwiększonym ryzykiem zachorowania na niektóre rodzaje nowotworów.

Naukowcy z Izraela przeanalizowali dokumentację medyczną 152 matek oraz ich dzieci, u których stwierdzono spodziectwo. Dr Shirley Poon i dr Gideon Koren przeprowadzili wywiad z matkami za pomocą kwestionariusza.

Na podstawie zebranych danych stwierdzono, że matki dzieci urodzonych z wadą były narażone podczas ciąży na znacznie wyższe poziomy PBDE niż pozostałe kobiety rodzące dzieci zdrowe. Wyniki te wywołały falę reakcji naukowców zajmujących się pediatrią i patologią. Wielu przyznało, że z pewnością nie jest to bezpodstawna teoria.

Przypomnijmy, że ostatnie badania australijskie potwierdziły związek pomiędzy ekspozycją na tworzywa sztuczne a spodziectwem u zwierząt.

- To poważny problem, gdyż niebezpieczne substancje chemiczne są bardzo rozpowszechnione w środowisku domowym. Jeśli wyrządzają szkodę, ważne jest, aby przeprowadzić dalsze badania tej zależności - powiedział Jean Golding, emerytowany profesor epidemiologii dziecięcej i okołoporodowej na Uniwersytecie w Bristolu.

Prof. Ieuan Highes, emerytowany profesor pediatrii na Uniwersytecie w Cambridge, powiedział: na pierwszy rzut oka wyniki są przekonujące, jednak spodziectwo może wiązać się z niezliczoną liczbą innych czynników, w tym niską masą urodzeniową - ten związek jest silny. Znane są także genetyczne przyczyny spodziectwa, jak również stan chorobowy występujący u rodziców, który jednak nie został uwzględniony w tym badaniu – dodał krytyk badania.

Od lat siedemdziesiątych PDBE stosuje się w wielu technologiach, a to głównie z powodu właściwości czyniących produkty mniej podatnymi na działanie ognia.

Problem w tym, że niebezpieczne związki gromadzą się na powierzchni przedmiotów w procesie ich naturalnego ścierania (w toku codziennej eksploatacji). Takie zjawisko jest szczególnie niebezpieczne w przypadku odbiorników telewizyjnych, gdyż osiadający na nich kurz stanowi dobry podkład, na którym sytuować mogą się cząsteczki PDBE.

Okazuje się, że w końcówce lat 90-tych ubiegłego stulecia większość kanap, plastikowych butelek, dywanów i telewizorów wykonywano z domieszką PDBE.

Obecnie wprowadzono liczne ograniczenia w stosowaniu niebezpiecznych związków, jednak całkowite ich wyeliminowanie jest nierealne.

Statystyki pokazują, że spodziectwo występuje średnio u jednego dziecka na 200 noworodków płci męskiej - ale wskaźniki gwałtownie rosną, w niektórych regionach np. w Australii i Wielkiej Brytanii, podwoiły się od 1980 r.!

Pozostałe artykuły
Kontakt

Chcemy, aby WMC było miejscem wsparcia dla tych wszystkich, którzy szukają medycznej usługi na najwyższym fachowym poziomie. Obiecujemy, że nikogo nie pozostawimy bez pomocy.

Szczególnie zadbamy o osoby bezradne i zagubione, które wobec problemu natury zdrowotnej (swojego lub swoich najbliższych) nie uzyskały dotychczas skutecznej pomocy medycznej.

We invite you to fanpage

  • facebook
  • twitter
  • google+
  • YouTube

Recepcja umawianie wizyt od pon. do piąt. 7.00 - 19.00 tel. 22 69 00 176; 608 006 106; 608 006 108

,
,
,
Szpital: 7 dni w tygodniu 24 godziny na dobę
Warsaw Medical Center Warszawskie Centrum Medyczne Sp.z o.o.
Puławska 488, 02-677, Warszawa , NIP: 113-27-28-590, REGON: 141454750, account number: 74 1020 1127 0000 1602 0370 2420

Dział kadr i księgowości

Anna Kazimierska

Dział farmacji

K. Garncarek

Recepcja

Recepcja umawianie wizyt

Lokalizacja

Osoby dojeżdżające samochodami mają do dyspozycji bezpłatny, monitorowany parking z dużą liczbą miejsc postojowych. Warsaw Medical Center nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe na terenie parkingu.

Napisz do nas

Napisz do nas
Masz problem zdrowotny? Napisz, pomożemy także Tobie.
Podaj imię i nazwisko
Podaj poprawny e-mail
Podaj treść wiadomości
Newsletter
Bądź na bieżąco, wiedza jest sprawdzonym przyjacielem Twojego zdrowia.
Podaj poprawny e-mail
Proszę wyrazić zgodę
Proszę wyrazić zgodę