Skazani na spodziectwo?

25.04.2018

Spodziectwo to nie wyrok. Doskonale wie o tym dr n. med. Mieczysław Śmigielski, chirurg, który w Warsaw Medical Center operuje u dzieci najbardziej skomplikowane przypadki wad wrodzonych cewki moczowej i prącia. Ponad 3 tys. zabiegów, przy rewelacyjnie niskim, bo ok. 1 proc. odsetku powikłań - to najlepszy dowód na to, że w zasadzie nie ma osób, które musiałyby o sobie powiedzieć „moje życie naznaczone jest spodziectwem”.

Zdaniem specjalistów szpital, który wykonuje ok. 30 operacji spodziectw rocznie można uznać za ośrodek referencyjny. W Warsaw Medical Center przeprowadza się dwunastokrotnie więcej zabiegów, bo aż 360.

Niestety chirurdzy z taką ręką, jak operujący w Warsaw Medical Center dr n. med. Mieczysław Śmigielski, należą do wyjątków. Nie wszyscy zatem doświadczeni chorobą mają to szczęście, aby na swojej drodze spotkać lekarzy wyjątkowych, których wyniki pracy opisane są: talentem, doświadczeniem, pasją i empatią wobec pacjenta.

Niestety nie wszyscy mają nawet tyle szczęście i na tyle zorientowanych rodziców, aby ci właściwie zareagowali na schorzenie już w pierwszych dniach po urodzeniu chłopca. Co wówczas? Zwierzenia mężczyzn, żyjących ze spodziectwem, nagrał dla specjalistycznego portalu Mosaic, opisującego wybrane przypadki medyczne, Chris Chapman.

Tak swoje życie w cieniu spodziectwa relacjonuje Paul.

Jako dwu- trzylatek przechodziłem ponoć kilka operacji w szpitalu przy Great Ormond Street w Londynie (jeden z wiodących szpitali dziecięcych w Wlk. Brytanii przyp. red.). Niewiele z tego pamiętam. Nie wiem jak było przed zabiegami chirurgicznymi. Oczywiście miałem niejasne przeczucie, że coś ze mną jest nie tak, ale słowo spodziectwo zapadło mi w pamięci po raz pierwszy kilka lat później.

Jako chłopiec miałem z tym problem i to problem niebłahy. Cały czas myślałem tylko o tym jak zachować się w przebieralni przed i po zajęciach wychowania fizycznego. Traumą był pisuar, z którego nie sposób było korzystać. Unikałem jak ognia pływalń, bo udręką było włożenie i zdjęcie kąpielówek. Z tym wszystkim jednak dało się żyć. Dało - to w mojej sytuacji dobre określenie. O ułomności myślałem każdego dnia, każdej godziny, zawsze gdy na siedząco musiałem oddawać mocz.

Nie, nie byłem zaniedbanym dzieckiem, rodzice regularnie prowadzali mnie do psychologów. Niewiele z tego wynikało.

O tym, że problemy z psychiką nie są główną, przypadłością towarzyszącą spodziectwu, dowiedziałem się stosunkowo późno, bo gdy miałem dobrze po dwudziestce. Wtedy to doświadczyłem po raz pierwszy przewlekłego, masywnego zakażenia dróg moczowych. Za każdym razem czułem się wówczas tak jak gdybym nie oddawał moczu, a wydalał przez cewkę żyletki. Infekcji towarzyszyła wysoka gorączka.

Lekarz podszedł dość lekceważąco do mojego cierpienia. Sugerował, że zakażenie to rezultat nieodpowiedzialnych kontaktów seksualnych. Seria antybiotyków pomagała, ale potem następował kolejny atak. Jeden za drugim.

Byłem blisko obłędu. W końcu zdecydowałem się na radykalną operację. Miałem wówczas dobrze po czterdziestce. Plastyka cewki moczowej z udziałem pobranej ode mnie błony śluzowej policzków udała się. Co teraz? Czuję się, jakby ubyło mi 20 lat, znowu cieszę się życiem. Teraz nie wiem jak mogłem egzystować przed operacją. To fakt chirurgia czyni cuda, takie o jakich 40 lat temu pewnie się nie śniło. Miałem nieszczęście, że urodziłem się jakieś 40 lat za wcześnie. Mam szczęście, że żyję właśnie teraz.

Czytaj także:
Ze spodziectwem żyć można, ale…
Czy można uniknąć spodziectwa?
Spodziectwo: nie musisz być sam
Przez włosy do spodziectwa

Pozostałe artykuły
Kontakt

Chcemy, aby WMC było miejscem wsparcia dla tych wszystkich, którzy szukają medycznej usługi na najwyższym fachowym poziomie. Obiecujemy, że nikogo nie pozostawimy bez pomocy.

Szczególnie zadbamy o osoby bezradne i zagubione, które wobec problemu natury zdrowotnej (swojego lub swoich najbliższych) nie uzyskały dotychczas skutecznej pomocy medycznej.

Zapraszamy na fanpage

  • facebook
  • twitter
  • google+
  • YouTube

Recepcja umawianie wizyt

,
,
,
Warsaw Medical Center
Warszawskie Centrum Medyczne Sp.z o.o.
Wynalazek 4, 02-677, Warszawa , NIP: 113-27-28-590, REGON: 141454750, nr konta: 63 8923 0008 0028 4501 2012 0001

Dział kadr i księgowości

Beata Boruta
faks 22 201 07 74

Dział farmacji

Katarzyna Garncarek
faks 22 201 07 74

Dział techniczny

Damian Konopko
faks 22 201 07 74

Lokalizacja

Dojazd do Warsaw Medical Center. Tramwaje: 17, 18, 31 (przystanek Wynalazek UWAGA ze względu na remont ul. Marynarskiej - tramwaje nie kursują, w zamian funkcjonuje zastępcza komunikacja autobusowa Z1). Autobusy: 165, 189, 317, 365, 401, 504 (przystanek Postępu). Osoby dojeżdżające samochodami mają do dyspozycji bezpłatny, monitorowany parking z dużą liczbą miejsc postojowych. Warsaw Medical Center nie ponosi odpowiedzialności za szkody wyrządzone na terenie parkingu.

Napisz do nas

Napisz do nas
Masz problem zdrowotny? Napisz, pomożemy także Tobie.
Podaj imię i nazwisko
Podaj poprawny e-mail
Podaj treść wiadomości
Newsletter
Bądź na bieżąco, wiedza jest sprawdzonym przyjacielem Twojego zdrowia.
Podaj poprawny e-mail
Proszę wyrazić zgodę
Proszę wyrazić zgodę